All need is love!!

All need is love!!

środa, 27 listopada 2013

Rozdział 4 ~Fede rozwalasz system~ + wykreślanka część 2

~Pokój Violetty~

-Przyjaciele?
-Tak. Przyjaciele na zawsze.
Resztę wieczoru ja,Leon i Fede spędziliśmy w moim pokoju cały czas się śmiejąc i wspominając dawne czasy. Raz zeszliśmy na dół do kuchni po coś do picia. To znaczy ja i Leon bo Fede był zajęty przeglądaniem mojej szafy. Zeszliśmy po schodach i udaliśmy się do kuchni.
-To może zrobię wam sok? Tylko chłopcze masz na coś alergię bo muszę wiedzieć aby mój soczek Ci nie zaszkodził. To na co?-Zapytała Olga kiedy już znaleźliśmy się w kuchni.
-Truskawki-Powiedziałam razem z Leonem i wszyscy w śmiech. Jakie to szczęście że się odnaleźliśmy. Yyy tak jakby to on mnie odnalazł. Jak mówiłam resztę wieczoru spędziliśmy w moim pokoju ale co dobre zawsze się musi z kończyć. Przecież Leon musiał wracać do domu.

~2:46 pokój Violetty. Noc~

Usłyszałam dziwny odgłosy, które doprowadziły do obudzenia mnie. Leniwie otworzyłam oczy i zobaczyłam Leona?
-Leon co ty tu robisz? Czemu wchodziłeś oknem nie masz drzwi?-Troszkę się na niego zdenerwowałam. Przez co podniosłam się do pozycji siedzącej.
-Violetta nie denerwuj się. Drzwi są w nocy zamknięte, a przecież nie będę dzwonić dzwonkiem i budzić cały dom.-Odparł.
-No właśnie " w nocy " jest prawie trzecia w nocy, po co przyszedłeś?-Już się trochę uspokoiłam ale tylko trochę.
-Przyszedłem bo chciałem Ci coś powiedzieć.
-Co jest tak ważne że nie mogłeś z tym zaczekać.- Wstałam z łóżka i zaświeciłam światło, po czym usiadłam obok Leona.
-Bo chciałem Ci powiedzieć że jesteś: najlepszą, najwspanialszą, najcudowniejszą, najlepszą, najukochańszą i najpiękniejszą przyjaciółką na świecie i bardzo się cieszę że Cię odnalazłem.-Oooo on tak ładnie o mnie mówi. Jest wspaniały. Zanim zdążyłam mu odpowiedzieć odezwał się...No właśnie kto się odezwał?
-To takie romantyczne.
-Leon czy ty to powiedziałeś?
-Nie. Violetta czy ty to powiedziałaś?
-Nie. To kto to?
-Ja. - Odezwał się głos z podłogi? Ja i Leon od razu popatrzyliśmy się na miejsce z, którego wydobywał się dźwięk.
-Federico co ty tu robisz?-Naszym oczom ukazał się Federico leżący na ziemi obok mojego łóżka.
-Ja wam tu wszystko po kolei wyjaśnię, żeby nie było.- Podniósł się do pozycji siedzącej i zaczął opowiadać.-Kiedy Leon poszedł ja poszedłem pod prysznic a, kiedy wróciłem Violetta już spała. Zgasiłem światło i usiadłem obok niej ale potem mi się zachciało spać i położyłem się obok Violi. Jednak moje spanie nie trwało długo bo oczywiście Vilu się obróciła na drugi bok przy czym spadłem sobie z łóżka. Taka moja historia.
-Sorry że przerywam ale Violetta wiesz co się nie zmieniło od tych 10 lat.
-Co?
-To że kiedy wchodzę do twojego pokoju to nadal kręci mi się w głowie od tego różowego.
-Aha. Znam ten ból. Stary. 
-Czekaj, czekaj skoro spadłeś to dlaczego nie poszedłeś do siebie? Młody.- " Stary ", " Młody " im to nie spanie chyba za bardzo nie służy.
-Bo...Tak
-Fede rozwalasz system.
Po śmianiu z Federico Leon poszedł do domu,a ja obiecałam mu że jutro gdzieś wyjdziemy tylko we dwójkę. Żeby było jasne TO NIE RANDKA.

~Godzina później 3:56, pokój Violetty, noc~

Nie umiem zasnąć przez to śmianie z Federica. On pewnie już śpi, Leon też. Ale ja nie dam za wygraną, pogadam sobie z Fede. Co że niby ja tylko nie będę spać. Co to, to nie. Nachyliłam się nad łóżkiem i zaczęłam go budzić.
-Federico?
-Tak?-Odpowiedział zaspanym głosem. 
-Śpisz?
-Nie już nie.
-Aha.

~10 minut później~

-Federico?
-Tak?
-Idź już do siebie.
-Nie.
-Dlaczego?
-Bo mi tu wygodnie. Nawet bardzo.
-Aha.

~10 minut później~

-Federico>
-Tak?
-Chcesz poduszkę?
-No jak byś mogła. Przydałaby mi się.
-Masz.- Rzuciłam w niego poduszką.

~10 minut później~

-Federico?
-Co?! Violetta co?! Nie!!! Mi tu jest wygodnie!!! Nie!!! Nie potrzebuje drugiej poduszki!!! I nie śpię bo mi nie dajesz zasnąć!!!
-Przepraszam. Ale ja tylko chciałam Ci powiedzieć dobranoc i nie krzycz tak bo obudzisz tatę i wiesz co będzie.
-Tak wiem i przepraszam. Violetta naprawdę przepraszam. Po prostu poniosło mnie. Przepraszam. I dobranoc.
-Dobranoc.

~10 minut później~

-Federico?
-Wiesz co Violetta ja chyba jednak pójdę do swojego pokoju.
-No dobra idź.
-Ale podusia jest moja. - Wyszedł,a ja po chwili udałam się do krainy Morfeusza.

~Następnego dnia~

Kiedy się obudziłam poszłam do pokoju Federico ale go już nie było pewnie poszedł do Studia. No nic. Zeszłam na dół po schodach do kuchni po szklaneczkę wody. Zaschło mi w gardle. Na blacie leżała torba z napisem FEDERICO pewnie ten głupek zapomniał śniadania.
Na pewno tak było. Ale teraz mam pretekst aby przyjść do Studia i do Leonka. Kiedy się napiłam poszłam do łazienki z załatwiłam wszystkie poranne sprawy. Obrałam sukienkę , zrobiłam delikatny makijaż, ułożyłam włosy, ubrałam swoje ulubione buty na małym obcasie i zbiegłam po schodach o mało się na nich nie zabijając. Pobiegłam do kuchni, chwyciłam za małą torebeczkę z śniadaniem Fede i bez słowa wyszłam z domu. Drogę już znałam więc nie musiałam znów korzystać z adresu w komórce.

~Studio On Beat~
~Natalia~

Stałam na korytarzu Studia i rozmawiałam z Lu ale ona była dziś kompletnie nieobecna.
-Ludmi dziś Maxi do mnie przyszedł i odprowadził do Studia ale potem musiał iść na lekcję z Beto, ale nie bardzo wiem skąd znał mój adres. Ludmi ogarniasz to!!!???
-Natalia ja się zakochałam.- A to dlatego była taka nieobecna. Wyszło szydło z worka. Ona w ogóle mnie nie słuchała.

-Co w kim?
-W najprzystojniejszym, najwspanialszym i najukochańszym facecie na świecie. Nati to do mnie dotarło kiedy byłam u fryzjera to uderzyło mnie w głowę niczym meteoryt. Nie spałam całą noc bo myślałam o nim.
-Tak ja mam to samo z Maxim.
-Czyli to że się zakochałaś w nim przyszło Ci do głowy kiedy byłaś u fryzjera.
-Nie chodziło mi o to że nie śpię całą noc, bo o nim myślę.
-Aha. To może chodźmy do Fran, Camili, Michigen'a ( czytaj: Miszigena) i...
-Brodwey. Ludmiła on ma na imię B R O D W E Y.
-Dobrze to chodźmy do Fran, Camili, tego twojego Maxi'ego i do Hollywood 'a ( czytaj a, zresztą chyba wiecie jak się czyta hollywood, mam nadzieję xd)
-O ja z tobą nie mogę Ludmiła ile razy trzeba Ci powtarzać jedno imię.
-No sorry Nati, a teraz idę do Federico. I widzimy się na próbie. OK?
-OK? Ale my nie miałyśmy iść do...A nie ważne i tak już poszła. Ale imię tego chłopaka w, którym się zakochała zna, a imię swojego przyjaciela to już nie.- Poszłam do sali Beto zobaczyć zajęcia Maxi'ego ale Beto tam nie było. To co zobaczyłam bardzo mnie zaskoczyło pozytywnie oczywiście. Zobaczyłam...
-O ja Cię kręcę. - Tylko tyle udało mi się z siebie wydusić.

~Studio On Beat, Violetta~

Weszłam do Studio ale nikogo już nie było na korytarzu. Pewnie wszyscy poszli na zajęcia albo próbę. Usłyszałam śpiew dochodzący z jednej z sal. Bez zastanowienia weszłam do sali. Zobaczyłam uczniów tańczących i śpiewających na scenie. Dostrzegłam w nich Leona i mojego kuzyna. gdy skończyli Leon do mnie podszedł.
-Violetta choć teraz ty zaśpiewasz.
-Co? Ale ja.
-Nie marudź. -Rzekł i wypchną mnie na scenę. Stałam w bezruchu z torebką z kanapkami dla Federico musiało to dziwnie wyglądać.  Po chwili odłożyłam torebkę z jedzeniem i chwyciłam mikrofon.

Ahora sabes que
yo no entiendo lo que pasa
sin embargo sé
nunca hay tiempo, para nada


Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me cansaron
ya no esperaré

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Nada puede pasar,
voy a soltar
todo lo que siento,
todo, todo
Nada puede pasar
voy a soltar,
todo lo que tengo,
nada me detendrá

Ahora ya no sé
lo que siento va cambiando
Y si el miedo que
abro puertas, voy girando

Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas, me casaron
Ya no esperaré

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Y vuelvo a despertar
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar
ni un segundo
mi destino es hoy

Y vuelvo a despertar…
en mi mundo
siendo lo que soy

Y no voy a parar (No quiero parar)
ni un segundo (No voy a parar…)
mi destino es hoy (No, no, no)

Y vuelvo a despertar (No voy a parar)
en mi mundo (No quiero parar…)
siendo lo que soy (No, no, no quiero parar…)

Y no voy a parar (No, no, no quiero parar)
ni un segundo (No voy a parar…)
mi destino es hoy (No…!)

Nada puede pasar,
voy a soltar
todo lo que siento,
todo, todo
Nada puede pasar
voy a soltar,
todo lo que tengo,
nada me detendrá

Wszyscy bili mi brawo,a ja zeszłam ze sceny i podeszłam do Leona.
-Wow. Sama to napisałaś? 
-Tak sama niedawno. Podobało Ci się?
-Tak. To było piękne. Wiedziałem że jesteś w tym dobra ale nie sądziłem że aż tak.- Powiedział,a ja poczułam że się rumienie.
-Przepraszam. Czy chciałabyś zostać uczennicą Studio- Wtrącił się jeden z nauczycieli.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taa przerywanie w takich momentach to dla mnie radość xdxdxdxdxdxdxdxdxdxdxd
Wiecie co?
Nie wiecie to wam powiem.
Podoba mi się rozdział^^
Dziwne co?
Mam nadzieję że wam też się podoba chociaż troszeczkę. Tylko troszeczkę.
Mało zdjęć ale nie chciało mi się szukać.
Sukienka z google grafika bo nie chce mi się szukać. LEŃ
Pisałam z komórki więc mogą pojawić się liczne błędy.
I witam nową obserwatorkę: Allice V *.* Dziękujemm
Jak wam się żyje.
Mi nawet dobrze.
A i bym zapomniała. Wykreślanka.
Jednogłośnie ( Przecież nie napiszę czterogłośnie xd ) odpada 7


To Papatki.
Kocham was wszystkie ( pewnie nie czyta tego żaden chłopak, a jak czyta to przepraszam o.O )
Zapraszam do komentowania <333

Wasza Melka :***

Macie tu takie zdjątko na Dobranoc

sobota, 23 listopada 2013

Wykreślanka część.1

Witam was obywatelki ziemi  xd 

Mam dla was wykreślankę którą wykonała: Jula Leośka K. Verdas  ( dawniej Jula.K  )

Temat wykreślanki to najładniejsze zdjęcie Martiny! ;0



Które zdjęcie Tini odpada pierwsze???

Nie wiem kiedy 4 rozdział bo nie mam za dużo pomysłów, a chcę aby rozdziały nie były tak strasznie krótkie. 
Wspomóżcie biednego ludzia i napiszcie mi swoje pomysły 
   
                                                                    vilu.o.m@op.pl
plosemm

Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem. Kocham was <333


Jeżeli chodzi o zdjęcie miesiąca to o tym będzie pod 4 rozdziałem.


To tyle^^
Pozdro :3

Melka :***





czwartek, 21 listopada 2013

Rozdział 3 ~To niewiarygodne~

Rozdział z dedykacją dla Nikoletty W <3
_________________________________________________________________

~Sen Leona i Violetty~
Dziewczyna o czekoladowych oczach weszła powoli do budynku, który tętnił życiem.Był bardzo kolorowy i wszędzie walały się nuty i instrumenty wszelkiego rodzaju, budynek ten nosił nazwę "Studio On Beat". Dziewczyna weszła niepewnym krokiem do szkoły muzycznej i napawała się widokiem. Po chwili do dziewczyny podeszła szatynka i zapytała się o jej imię, broązowooka zignorowała ją i podążała do sali z, której wydobywała się piękna melodia. Powoli weszła do sali i zobaczyła jego bruneta przy keyboardzie, kiedy chciała podejść on przestał grać.
~Violetta~
-Co?! Ale to był sen.- Co to było za miejsce i czemu grał tam akurat chłopak, którego spotkałam w parku? Ale ta piosenka była piękna. Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki załatwiłam wszystkie poranne sprawy, ubrałam się i wyszłam. Na korytarzu dostrzegłam dwie walizki i że ja ich wcześniej nie widziałam? No nic najwyraźniej mój mózg rano nie funkcjonuje najlepiej. Zbiegłam po schodach do salonu i ujrzałam tatę siedzącego przy stole i zajadającego bułeczki.
-Tato! Co to za walizki!? Nie mów że znowu wyjeżdżamy! -Krzyczałam na niego.
-Violetta uspokój się. My się z tond nie ruszamy to walizki Federico. -Oznajmił.
-Federico? A on nie miał przyjechać za tydzień?
-Chciał Ci zrobić niespodziankę ale ty wszystko zepsułaś.
-No przepraszam. Ale gdzie on jest?
-Przyjechał wieczorem ale nie chciał Cię budzić i z samego rana poszedł do tej szkoły muzycznej do, której ma tu chodzić.
-Federico może chodzić do szkoły muzycznej, a ja nie!? -Zabrałam swoją torebkę i bułeczkę ze stołu i ruszyłam do wyjścia.
-Violetta gdzie ty idziesz?!
-Na spacer.
-A co ze śniadaniem?
-Mam w ręce! - Kiedy opuściłam posesję zatrzymałam się na poboczu i wyciągam z torebki komórkę. W wyszukiwarce internetowej wpisałam " Szkoły muzyczne w Buenos Aires ". Mój telefon szybko wyszukał właściwe informację,a moim oczom ukazała się lista szkół muzycznych w BA. Znalazłam tę najbliższą miejscu w, którym się właśnie znajdowałam i podążyłam za adresem.
~Federico~
-Mam przyjemność przedstawić wam nowego ucznia Federico! -Mówił Pablo jeden z nauczycieli Studia. Zadzwonił dzwonek na przerwę i wszyscy wyszli na przerwę. Wszyscy zaczęli się ze mną witać, przywitałem się z nimi i podszedłem do blond włosej ślicznotki, która cały czas mi się przyglądała. Nie powiem jest bardzo ładna.
-Cześć. Federico ale możesz mi mówić Fede.-Przywitałem się z pięknością. Popatrzyła na mnie swoimi dużymi oczami i powiedziała.
-Ludmiła ale możesz mówić Lu. -Posłałem jej uśmiech, a ona go szybko odwzajemniła.
-Przepraszam ale z kim mamy teraz zajęcia?
-Z Gregorio. Nie polecam to tyran.
-Aż tak źle? -Zapytałem ale ona nic nie odpowiedziała pociągnęła mnie za rękę w stronę sali tanecznej.
~45 minut później~
-Federicardo.
-Federico proszę pana. -Dobrze że to już koniec tych zajęć. Jestem wykończony
-A jak ja powiedziałem?
-Federi...Nieważne.
-No więc Federico dobrze mówię tak?
-Tak.-Odpowiedziałem. Niech on wreszcie przejdzie do sedna bo się spóźnię chcę odprowadzić Ludmi.
-Federico ty i Ludmiła będziecie tańczyć i śpiewać do utworu o miłości, który przygotuję osoba przyjęta do studia po egzaminach wstępnych.
-Ale gdzie mamy tańczyć?
-Na przedstawieniu. A teraz macie wymyślić choreografię, później mi ją pokarzecie. Ćwiczyć! -I wyszedł. Dobrze się składa  bo będe z nią spędzać dużo czasu i do piosenki o miłości. Ach czas na " przedstawienie ".
-Yyy mamy...-Zacząłem ale mi przerwała.
-Tak wiem słyszałam to zaczynamy?
-Tak. Masz jakieś pomysły?
-O może to się przyda.-Pokazała mi parę kroków. Ale ona ładnie tańczy.
-Tak jest świetne. Sama to wymyśliłaś?
-Tak. Dziękuję.-Tańczyliśmy układ Lu i kiedy wykonywaliśmy obrót, wpadliśmy na siebie. Zatopiłem się w jej oczach nie potrafię oderwać od nich wzroku są takie piękne.

~Violetta~
Doszłam do " Studia On Beat " ale nie widzę tu Federico pewnie jest na zajęciach to sobie troszkę pozwiedzam do miejsce. Chwila tu jest jak w moim śnie. Te same ściany, pełno kolorów, nuty, instrumenty to dziwne bardzo dziwne. Poszłam do sali w, której ktoś grał tak jak we śnie. 
Powoli otworzyłam zielone drzwi od sali i zobaczyłam jego-chłopaka z parku, kiedy weszłam przestał grać. Dał mi znak głową abym do niego podeszła i znów grał tą piękną melodię. Przybliżyłam się do niego i zaczęliśmy śpiewać piękną piosenkę o miłości? Przecież ja go nie kocham. On ma taki melodyjny i piękny głos, tak dobrze mi się z nim śpiewa. Nie wiem skąd znałam słowa po prostu  same ze mnie.

No soy ave para volar,
Y en un cuadro no se pintar
No soy poeta escultor.
Tan solo soy lo que soy.
Las estrellas no se leer,
Y la luna no bajare.
No soy el cielo, ni el sol...
Tan solo soy.
Pero hay cosas que si sé,
Ven aquí y te mostraré.
En tus ojos puedo ver....
Lo puedes lograr, prueba imaginar.
Podemos pintar, colores al alma,
Podemos gritar iee ee
Podemos volar, sin tener alas...
Ser la letra en mi canción,
Y tallarme en tu voz.
No soy el sol que se pone en el mar,
No se nada que este por pasar.
No soy un príncipe azul...
Tan solo soy.
Pero hay cosas que si sé,
Ven aquí y te mostraré.
En tus ojos puedo ver....
Lo puedes lograr, (lo puedes lograr...)
Prueba imaginar.
Podemos pintar, colores al alma,
Podemos gritar iee ee
Podemos volar, sin tener alas...
Ser la letra en mi canción...
No es el destino,
Ni la suerte que vi no por ti.
Lo imaginamos...
Y la magia te trajo hasta aquí...
Podemos pintar, colores al alma,
Podemos gritar iee ee
Podemos volar, sin tener alas...
Ser la letra en mi canción...
Podemos pintar, colores al alma,
Podemos gritar iee ee
Podemos volar, sin tener alas...
Ser la letra en mi canción...


-Jesteś uczennicą studio? Jeśli nie to proszę wyjść.

-Ale Pablo...-Zaczął chłopak ale nauczyciel nie pozwolił mu dokończyć.

-Przepraszam ale w studio mogą przebywać wyłącznie uczniowie.

-Dobrze przepraszam za kłopot.-Wyszłam z sali zostawiając tego nauczyciela z moim " przyjacielem ". I wróciłam do domu Federico już tam pewnie jest.

~Leon~

Dlaczego Pablo ją wyrzucił musiał. No właśnie nie musiał. Zajęcia się skończyły wracam do domu. Kiedy przechodziłem przez park zobaczyłem ławkę na, której poznałem tę dziewczynę. Tak dobrze mi się z nią śpiewało ma taki piękny głos szkoda że musiała iść może wreszcie dowiedziałbym się jak ma na imię. Wróciłem do domu i poszedłem do sypialni rodziców, wyjechali w delegację więc jestem sam w domu. Otworzyłem szafkę od komody i podniosłem album ze zdjęciami. Usiadłem na łóżku rodziców i oglądałem zdjęcia. W środku albumu było zdjęcie z moją przyjaciółką z dzieciństwa. Zaraz przecież każde zdjęcie w tym albumie jest podpisane. Obróciłem zdjęcie na drugą stronę i ujrzałem opis " Violetka i Leoś bawią się w piaskownicy ". Wtedy mnie olśniło.



~2 godziny później pokój Violetty~
Pisałam w pamiętniku gdy nagle drzwi od pokoju się otworzyły.
Do mojego pokoju wszedł...chłopak z parku???
-Cześć-Powiedział delikatnie.
-Co?!Co ty tu robisz?!Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam?!Jak tu wszedłeś?!
-Violetta.Nie krzycz i spróbuj sobie przypomnieć.-Oznajmił z niesamowitym spokojem.
-Co?!Ale ja Cię doskonale pamiętam jesteś chłopakiem z, którym widziałam się w parku!
-Proszę Cię nie krzycz.I nie bój się.To ja.Nie pamiętasz mnie?
-Nie wiesz. Nie pamiętam. Może jakaś podpowiedź? Kiedy to było?
-Jakieś...10 lat.
-10?-Czyli że to...ale to przecież nie możliwe.To nie możliwe my nie mogliśmy się odnaleźć po tylu latach i się pamiętać to pewnie tylko jeden z moich głupich snów.Tak na pewno...Nie przecież dlaczego właśnie ten chłopak z parku miał by być chłopakiem z, którym się przyjaźniłam 10 lat temu? To niewiarygodne.Olśniło mnie przybliżyłam się do niego wciąż milcząc.Gdy byłam już wystarczająco blisko chwyciłam go za rękę i delikatnie podwinęłam rękaw od jego bluzy.Po co? Po to bo pamiętam że mój dawny przyjaciel miał znamię w kształcie serca na ramieniu. Tak to prawda! To jest on, znamię jest tam gdzie było.
-Leon? Leon Verdas?
-Tak to ja. Nie wieżę że to naprawdę ty.
-Ja też nie. Ale wytłumacz mi skąd wiedziałeś gdzie mieszkam i jak mam na imię? Przypomniało ci się?
-Nie tylko byłem ty wczoraj u twojego ojca i wystrój tego domu nic się nie zmienił, wtedy mi się przypomniało że w tym właśnie domu kiedyś potrafiliśmy bawić się godzinami. A jeżeli chodzi o kwestię twojego imienia to moja mama zawsze podpisywała zdjęcia, oglądałem je i tam taki napis " Violetka i Leoś bawią się w piaskownicy. " przyjrzałem się zdjęciu i wywnioskowałem że to ty bo wszystko poukładało mi się w całość. To że przyjechałaś nie dawno, że nie masz mamy to chyba dlatego wyjechałaś bez pożegnania, że jesteś podobna do dziewczynki z zdjęcia tylko teraz jesteś jeszcze piękniejsza i to że...a właściwie to już wszystko.-Posłałam mu szczery uśmiech radości i wtuliłam się w niego.
-Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo marzyłam o tej chwili.-Nie mogę opisać tej radości po prostu nie mogę. Usiedliśmy na moim łóżku dalej się przytulając.
-Federico wrócił!!! -Zza moich drzwi pojawił się Federico ja od razu oderwałam się od Leona. Fede mnie przestraszył i zniszczył tę cudowną chwilę. Chwilę moją i Leona. Federico pojawił się obok nas i się na nas rzucił. W sensie że nas przytulił.
-Wiem że tego chcecie. Na misia! -Popatrzyłam się na Leona i obydwoje przytuliliśmy Federico. Znowu.
-Violetta ale wiesz że możesz nas już puścić to znaczy mnie. Zaraz mnie udusisz!
-Nie nie puszczę Cię. Wytrzymasz. Mam obok siebie najlepszych facetów pod słońcem.
_________________________________________________________________
Koniec!
No witam 3 rozdział miał być jutro ale dla was wszystko, miśki wy moje! *.*
Coraz więcej wyświetleń ja zaraz zwariuję!!! :3

Dlaczego dla Nikoletty W bo...
1. Jest moją wierną czytelniczką.
2. Zawsze pozostawia mi komentarz.
3. Jest świetną bloggerką (podziwiam <3 )
I ostatnie.
4. Robię Ci Femiłe!

Sorry za czcionkę ale ona wariuje. o.O


Jak pisałam fragment z perspektywy Leona dokładnie te zdania:

Dlaczego Pablo ją wyrzucił musiał. No właśnie nie musiał.

To mi się skojarzyło z Maćkiem Musiałem

Ma ktoś jakieś pomysły, bo tak sprawdzam tę pocztę codziennie i nikt nie napisał :( 
Smutam się! :(((

Ślijcie: vilu.o.m@op.pl

Rozdział 4 nie wiem kiedy chyba w niedzielę.
Hmm co ja wam tu mam napisać...Nic nie wymyśle.
To pa! Macie Leośka na Do Widzenia.
Melka :***



wtorek, 19 listopada 2013

Liebster Blog Award 2

Kolejna nominacja od Nikoletty   jak mi miło. :***
Kliknij aby przejść do jej bloga



A teraz na szybko...
Blogi, które nominuję.Tylko 5 bo nie chce mi się szukać.


Pytania od Nikoletty:
1.Jak masz na imię?
Odp.Alicja :)))

2. Ile masz lat?
Odp.12

3.Ulubiona postać z Violetty?
Odp.Leon, Federico ,Marco. <3

4.Ulubiona serialowa para?
Odp.Leonetta, Femiła, Marcesca... *.*

5.Czy lubisz Ruggero Pasquarelli? (serialowy Federico)
Odp.Czy ja lubię JA GO KOCHAM!!!

6.Czytasz mojego bloga?
Odp.Jakim ja bym była człowiekiem jak bym nie czytała...no jakim            Tłumaczenie: Czytam, każdy rozdziałek kochana!^^

7.Twoje marzenie?
Odp.Pisałam ostatnio.

8.Ile czasu prowadzisz bloga?
Odp.Chyba od 21 października.

9.Plany na przyszłość? 
Odp.Nie mam żadnych planów.
 
10.Co najbardziej cenisz u swoich przyjaciół?
Odp.Hmmm na pewno szczerość,lojalność nie że by było tak powiesz przyjaciółce coś dla ciebie ważnego, a ona to wszystkim rozpowie.I no nie wiem nigdy się nad tym nie zastanawiałam...

11.Co inni o Tobie mówią?
Odp.Hehe zapytaj Nadii ale ona Ci o mnie nie powie za dobrze, bo my jesteśmy takie wariatki że wyzywamy się od byle czego. 



Pytania ode mnie:
1.Jak masz na imię?
2.Ile masz lat?
3.Co skłoniło Cię do pisania bloga/ów?
4.Lubisz 1D?
5.Czytasz mojego bloga?
6.Leon czy Diego?
7.Z czego czerpiesz inspirację?
8.Jakie jest twoje największe marzenie?
9.Ulubiona para z Violetty?
10.1 czy 2 sezon?
11.Co lubisz robić w wolnym czasie?


Dziś przyszedł mi pamiętnik, który zamówiłam.
Kocham was wiecie 10012 wyświetleń. Aaaa. Oszalałam 
Rozdział kiedy??? Hmm gdzieś w tygodniu to pa koffani  . Macie zdjęcie na pożegnanie.

Melka :*





sobota, 16 listopada 2013

Liebster Blog Award


Tam tararam Liebster Blog Award!!!

Dostałam nominację od Hani Lewandowskiej :* Kliknij aby przejść do jej blogów:
KLIK , KLIK , KLIK


Pytania od Hani:

1.Ile masz lat?
Odp.12
2.Jak masz na imię?
Odp.Alicja :3
3.Co jest twoim marzeniem?
Odp.Nauczyć się grać perfekcyjnie na gitarze ("perfekcyjnie bo już coś tam brzdąkam ale nie wiele) i Spotkać kogoś z ekipy Violetty na żywo.
4.Ulubiona para z Violetty?
Odp.Leonetta <3 Marcesca <3 ( A tak na marginesie chyba źle napisałam Marcesca)
5.Czytasz mojego bloga?
Odp.A jak mogłabym nie czytać! :* Czytam wszystkie.
6.Skąd czerpiesz inspirację na bloga?
Odp.Różnie.Z książek,internetu,filmów ale najczęściej z mojej główki. XD
7.Jag długo prowadzisz bloga?
Odp. Ammm nie chce mi się liczyć przecież jest sobota.
8.Masz zwierzęta? Jeśli tak, to jakie? Jeśli nie, to czy chciałbyś/łabyś mieć?
Odp. Mam nawet liczną gromadkę,a mianowicie 2 psy, 2 koty i chomiczka nie powiem jak się zwie. :P :)))
9.Jaki masz kolor oczu i włosów?
Odp.Paczydełka mam zielone jak Jorge <3 Włoski blondi jak Ludmi :*
10.Ulubiony film?
Odp.Yymmm trudno mi powiedzieć ale chyba "Titanic" , "Piękne istoty" i reszta :P
11.Ulubiona przekąska?
Odp.Ojjj dużooo tego. :D

Pytania ode mnie.
1.Jak masz na imię?
2.Ile masz lat?
3.Co skłoniło Cię do pisania bloga/ów?
4.Lubisz 1D?
5.Czytasz mojego bloga?
6.Leon czy Diego?
7.Z czego czerpiesz inspirację?
8.Jakie jest twoje największe marzenie?
9.Ulubiona para z Violetty?
10.1 sezon czy 2 ?
11.Co lubisz robić w wolnym czasie?

Blogi,które nominuję:

To już wszystkie! Gratulację! :)




Później pogadam sobie z Nadią ojjj pogadam nie dodała One Parta. :( Rozdział pojawi się po OP chyba że Nadii się komp zepsuł i nie dodaje to wtedy rozdział będzie przed OP.
Teraz spróbuję nabazgrolić 3 rozdział, a wiecie co jest już teledysk do "Na zawsze"
Kliknij aby przejść do klipu.
Ale to piękne,a ona na końcu umarła.Ewelina Lisowska napisała dla niego świetny tekst.
KLIK

I jeszcze jedna sprawa postanowiłam że na blogu będzie coś takiego jak piosenka miesiąca.W komkach proszę o to jakie nominujecie piosenki.

To papatki <3
Melka :*

+WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI!!!
Teraz dokładnie jest 17:17, ja wchodzę do pokoju babci, a ona ogląda wiadomości i prezenter mówi:
"Wielką popularnością cieszy się również Violetta-Hoy Samos Mas" Tylko tyle usłyszałam i umieram ze szczęścia! XD XD XD





niedziela, 10 listopada 2013

Rozdział 2 ~To dlatego nie zadzwonił ~


Sorry że tu zdjęcie ale nie mogłam się powstrzymać. XD :D
________________________________________________________________________________
Przez czytanie pamiętnika mamy czuję tak jakby była obok i mi o tym opowiadała.Opowiadała o wszystkim co ją spotkało w życiu.Uwielbiam fragment w,którym pisze o tym jak poznała tatę to było takie...takie romantyczne tata to był jej pierwszy i ostatni chłopak.Też tak chcę ale ja to nawet nie znam żadnego chłopaka no dobra znam ale nie znam jego imienia chyba mu się za bardzo nie spodobałam skoro nawet nie raczył zadzwonić.Nie wiedziałam że jestem aż taka nudna,a może chodzi o moją urodę.Nie jestem za piękna ale brzydka też nie bez przesady. Dryn,dryn! O boże dzwoni.
V: Halo?
F: Cześć kuzyneczko.
V: A to ty. -.-
F: A może witam mój ukochany kuzynku.
V: Witam mój ukochany kuzynku.
F: Dzwonię żeby przekazać ci wiadomość.
V: Ooo wiadomość. A jaka?
F: Taka że przyjeżdżam za tydzień do ciebie.
V: Do mnie? Tu do Argentyny.Chce ci się tu lecieć?
F: Yyy nie chce mi się ale...muszę rodzice mi każą.
V: Tsa ja dobrze wiem że przyjeżdżasz tu tylko i wyłącznie do swojej wspaniałej kuzynki.
F: Coś nam przerywa Grrżż grrre grayyrr zadzwonię później. Pa Violka! Grry.

Tak nie ma jak rozmowa z moim kochanym kuzynkiem,zawsze musi kończyć się na Grryy czy coś.Dryn,dryn.O pewnie mu już przeszło.
V: Fede i co mówiłam że przyjeżdżasz tu dla mnie. :P
D: Ale my się nie znamy.-Kto to?To nie jest głos mojego głupiego kuzyna ani chłopaka z parku.Kto to i skąd ma mój numer?
V: Yyy a więc kim jesteś i skąd masz mój numer?
D: Jestem Diego.Znalazłem karteczkę z tym numerem w parku na chodniku.
Nie wiedziałem do kogo należy numer więc dzwonię.-Jaka je jestem głupia obwiniam tego chłopaka i myślę dlaczego nie zadzwonił,a on po prostu zgubił numer.
V:Aha.Numer był dla mojego "przyjaciela".Miał do mnie zadzwonić.
D: Dobrze w takim razie przepraszam że zadzwoniłem ale po prostu ciekawość ze mną wygrała.
V: Nie nic się nie stało i dziękuję że zadzwoniłeś to wiele wyjaśnia.
D: A co czekałaś na jego telefon? -Tak.Tak.Tak.Czekałam i co? I nic.Przynajmniej wiem dlaczego nie zadzwonił.
V: Tak.-Było mi wstyd tak mówić ale tak było.
D: Emm no to nie przeszkadzam.Cześć.
V: Cześć.
To było dziwne. Dla mnie tak nawet bardzo.Ten chłopak po drugiej stronie słuchawki był bardzo miły.
-No Violka przyjeżdżasz do Buenos Aires i od razu masz branie!Nie no niezła jestem!-Ja głupieje coraz częściej mówię do siebie.
-Co!?-No tak tata. Violu musisz popracować nad tym całym mówieniem do siebie.
-Nie nic.
-Violetta!Co ty powiedziałaś
-Nie nic tato.Naprawdę nic.
-Dobra nie ważne przychodzę do ciebie z bardzo ważną wiadomością.
-Jaką?
-Choć.Pokarze ci coś.
-Dobrze.-Nie mogę uwierzyć tata zaprowadził mnie na poddasze w tym pomieszczeniu nigdy nie byłam.
-Te rzeczy należały do twojej mamy.
-Ale dlaczego akurat w tym momencie mi je pokazujesz? Zawsze mówiłeś że Olga trzyma tu swoje szczotki,a tu...
-Tak okłamałem cię bo jeszcze wtedy uważałem że jesteś za młoda na coś takiego.Postanowiłem się dla ciebie zmienić z
nadopiekuńczego ojca w jak wy to teraz mówicie w...spoko staruszka.
-Yyy aha z tym spoko staruszkiem trochę przesadziłeś wystarczyło by tatę.
-Ale jak t...-Chciał coś powiedzieć ale mu przerwałam.Mówi się trudno.
-Czekaj,czekaj.Skoro uważasz że jestem już duża to mogę iść do szkoły muzycznej?
-Tego nie powiedziałem.-Ta jasne jego zmiana w "Spoko staruszka" znowu zmienia się w "Nadopiekuńczego ojca"
-Ale no tato.Proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,proszę,chyyy,proszę,
-Może.
-Ale jak tak ładnie proszę.
-No dobrze zastanowię się nad tym.-Ha!Wiedziałam!Mina kota w butach zawsze działa.W tym momencie nie pozostaje mi nic
tylko rzucić mu się na szyję i zacząć dziękować.

-Dziękuję,dziękuję jesteś najlepszy na świecie.
-Ale ja powiedziałem że się zastanowię.
-Grrrry-Przez moje grrrry mu odwala.Jak gdyby nigdy nic się śmieje.
-I z czego się śmiejesz?
-Bo...hahaha...tym grrry mi...hehahahe...przypomniałaś Federico podczas rozmów...hhahahe...telefonicznych-Mówił
między napadami śmiechu ale tak jest naprawdę.Ach Fede to potrafi rozśmieszyć kiedy go nawet nie widzę.Co mam zrobić?
Mogę tylko śmiać się z tatą.
-Hahahaahhahahahahahahah!

DING,DONG
DING,DONG
DING,DONG

Po całym do mu rozległ się dźwięk naszego dzwonku do drzwi.
-Pójdę otworzyć.-Powiedział tata i wymaszerował z pokoju,a ja zaczełam oglądać rzeczy mamy.

~Leon~

Przyszedłem do pana Germana po jakieś papiery dla taty. Firma.Najgorsze co może być tylko muszę w tę i z powrotem latać
po jakieś papiery albo umowy.

-Dzień Dobry panie Germanie.
-Witaj Leonie.Dziękuję że przyniosłeś mi te papiery.Mam dla ciebie bardzo ważną umowę,która musi trafić do rąk twoich rodziców.
-To umowa o utworzenie spółki.Tak?
-Tak.To ona.

~Violetta~

Mój tata rozmawia właśnie z jakimś chłopakiem.Zaraz ja znam ten głos.To on!Ale przecież nie zejdę na dół i z nim pogadam,zrobię z siebie kretynkę.Tak.Nie.Tak.O ja już sama nie wiem co chce!Dobra zerknę tylko ze schodów bo chcę go zobaczyć.Jak powiedziałam tak zrobiłam ale nie do końca jak chciałam kiedy szłam/biegłam przewróciłam się o własną nogę ale mam przynajmniej tyle szczęścia że nie spadłam ze schodów.
-Córeczko nic ci nie jest?!-Zawołał tata z dołu,a myślałam że nie usłyszeli.A jednak.
-Tak wszystko w porządku.-Nie mogłam odpowiedzieć nic innego.Ale mnie boli noga!Pięknie nie dość że zamiast kretynki wyszłam za mega kretynkę,to jeszcze boli mnie noga!Ale on jest taki przystojny...Po chwili poszedł z umową w ręku,a ja udałam się do "pokoju mamy" usiadłam na małej kanapie i pisałam w pamiętniku.

Drogi pamiętniku!

Dziś wiele się wydarzyło. Dowiedziałam się czterech rzeczy:
1.Fede przyjedzie za tydzień.
2.Chłopak z parku nie zadzwonił bo zgubił mój numer.
3.Ludzie jednak się zmieniają.(tata)
4.Jak upadniesz na nogę to ona STRASZNIE BOLI.
Tak jestem kretynką ON tu był,a ja się przewróciłam.No brawo Violetta.
Poznałam dziś chłopaka.Diego.Tak jakby go poznałam bo przez komórkę to on mi pomógł się dowiedzieć dlaczego ten chłopak nie zadzwonił.
Odkryłam (z malutką pomocą taty) poddasze w,którym są rzeczy mamy.Tyle tu artykułów o niej i jej przepięknych ubrań i wiele,wiele innych rzeczy.

-Później coś dopiszę-pomyślałam. Resztę wieczoru spędziłam w pokoju mamy podziwiając jej piękne rzeczy i ubierając po kolei jej ubrania.

_________________________________________________________________________________
Wiem nudno i bez sensu ale jest :P
W środę pojawi się One Part. (nie mój ale nie chodzi mi  o to że kopiowałam albo jakoś ukradłam komuś one parta tylko chodziło mi o to że jest tu nas dwie i dlatego nie mój)
Wiecie gdzie można kupić pamiętnik bo wczoraj wypaczyłam jeden na allegro ale ktoś dziś go kupił.Na allegro już nie ma :(
Jak ktoś wie to w komach proszę. *.*
Haniu bardzo,bardzo,bardzo Ci dziękuję za nominacje do LBA ale dodam ją w piątek. Co ty na to?
votaidolos       Głosujemy!!! :D
A więc:
-w środę One Part
-w piątek nominacja
- w sobotę/niedzielę rozdział.
Ok taki układ wam pasuję???
Przysyłajcie pomysły plossem vilu.o.m@op.pl   :3
To na tyle.
Do następnego.
Koffam was <3

Melka  :*